czwartek, 29 kwietnia 2010

Cz 2.

Była 7.55. Zaczęłam stresować się coraz bardziej. Zaczęłam na nowo rozmyślać.Czy będę lubiana? Jacy będą nauczyciele? Czy dobrze będzie szło mi w szkole?Czy poznam kogoś ciekawego? Z rozmyśleń wyrwał mnie dzwonek. Wzięłam głęboki wdech i poszłam na apel do sali gimnastycznej. Stałam gdzieś na końcu, żeby nie wyróżniać się za bardzo. Poczułam na sobie spojrzenia innych uczniów.Prawie wszyscy się tu znali, przecież to szkoła prywatna. Wszyscy byli tak pięknie ubrani. Byli idealni! Nagle zobaczyłam, jak wpatrują się we mnie trzy dziewczyny. Nasze spojrzenia spotkały się, ale ja szybko odwróciłam głowę. Spojrzałam na nie zza włosów. Szeptały i chichotały. Zrobiłam się cała czerwona. Dyrektor zaczął wygłaszać swoją mowę, ale ja go nie słuchałam. Byłam bardzo ciekawa o czym one rozmawiają. Zastanawiałam się, czy do nich podejść czy nie. Kiedy apel już się skończył miałam 5 minut przerwy.Chodziłam po korytarzu szukając swojej szafki. Zapatrzona w karteczkę z informacjami nagle przewróciłam się. Zobaczyłam dziewczynę nade mną która śmiała się ze mnie. To ona podłożyła mi nogę. Do oczu napłynęły mi łzy.

3 Komentarze :)):

Anonimowy pisze...

Wow świetne:) Kedy następny rozdział??????

Unknown pisze...

Strasznie krótki rozdział , wręcz przeraźliwie krótki ! ^^ Liczę na dłuższe , bo opowiadanie fajne :)
Zapraszam do mnie , również piszę opowiadanie : http://nostalgie-claire.blog.onet.pl

PartycjaX pisze...

ciekawe, co będzie dalej