sobota, 29 maja 2010

Rodział 6.

- Przesadziłaś! Co ty sobie myślisz? - mówiłam - Co ja Ci zrobiłam?
Noemi uśmiechnęła się tylko złośliwie.
- Przecież ja Ci nic nie robię. - usprawiedliwiała się Noemi.
Zorientowałam się, że krzyczałam, a nie mówiłam. Spojrzenia uczniów były skierowane na mnie, a nauczyciel wskazał mi drzwi. Wstałam, spakowałam się i wyszłam bez słowa.Miałam ochotę ją udusić. Chociaż wiem, że nie odważyłabym się tego zrobić. Nie obchodzi mnie, co teraz myślą sobie teraz inni. Minęły niecałe dwa dni w szkole, a ja mam już serdecznie dosyć! To nie jest normalne. Ale boję się powiedzieć o tym tacie. Będzie zawiedziony. Ale Noemi jeszcze zobaczy, pożałuje tego. Wyszłam na dwór, przed szkołę. Lekko kropiło, ale nie przeszkadzało mi to. Usiadłam na ławce, wyjęłam komórkę i z kieszeni i napisałam krótkiego SMS'a do Victorii : " Vicki. Ona robi to znowu. Przyjdź do mnie po 15, porozmawiamy. " Kiedy nacisnęłam 'wyślij' zdziwiłam się. Wolę opowiadać o swoich problemach prawie obcym osobom, z którymi rozmawiałam tylko raz, a nie mojemu własnemu tacie? Zresztą .. to teraz mnie nie obchodzi. Teraz pójdę sobie do domu, nie zamierzam wracać na lekcje. Nadrobię wszystko, więc nie ma problemu. Założyłam kaptur i powoli zaczęłam iść w stronę domu. Znowu w głowie miałam te same pytania - dlaczego? Dlaczego oni tak bardzo mnie nie lubią? Przecież jestem zwykłą, miłą dziewczyną. Może to dlatego? Niepotrzebnie się tutaj przeprowadzaliśmy.Tutaj, w Merkantville wcale nie jest tak cudownie. Zwyczajnie, tak jak wszędzie. Kiedy doszłam do domu, zaczęłam szukać w torbie kluczy. Oj. Mamy problem. Zapomniałam kluczy! Co ja teraz zrobię? Jedyne co zostaje, to zadzwonić do Victorii. Tak więc zrobiłam :
- Halo, Vicotoria?
- Cześć Shaila!
- Odczytałaś mojego smsa? Pan od historii wywalił mnie za drzwi, bo trochę wydarłam się na Noemi. Ale nie ważne. Właśnie jestem przed domem i zapomniałam kluczy. Jesteś w domu? - zapytałam
- Odczytałam, odczytałam. To rzeczywiście musiało być coś poważnego. Zresztą, opowiesz mi wszystko ze szczegółami kiedy się spotkamy! Jestem w domu, możesz przyjść - odpowiedziała mi Victoria.
- Super, cieszę się! Zaraz będę. - odłożyłam słuchawkę.
Ucieszyłam się, że spotkam Victorie. Lubiłam ją. Kiedy doszłam już do jej domu zadzwoniłam do drzwi. Jej dom nie był ani duży, ani mały. Taki w sam raz. Ściany były pomalowane na biało, a dach był czarny. Na podwórku latał stary owczarek niemiecki który wpatrywał się we mnie jak w obraz. Czekałam z niecierpliwością, aż Victoria otworzy mi drzwi. Po chwili przyszła jej matka. Miała blond włosy i ciemne oczy. Miała na sobie brązowy fartuszek.
- Dzień dobry. Jest Victoria?
- Tak jest, proszę wejdź. Ty jesteś Sheila? - zapytała mnie - Victoria opowiadała mi o Tobie. I jak tam Ci idzie w nowej szkole? Musi Ci być trudno.
- Jakoś .. daję radę - odpowiedziałam szybko.
- Victoria jest na górze, pierwszy pokój od lewej.
- Dziękuję!
Kiedy mama Victorii wpuściła mnie do domu rozejrzałam się po salonie dyskretnie. Było dość skromnie. Żółte ściany, stara podłoga, kanapa, która wygląda jakby zaraz miałaby się rozlecieć. Nie chcąc stać dłużej w jednym miejscu poszłam po schodach na górę i zapukałam do drzwi Victorii. Na jej drzwiach były rozwieszone piękne rysunki anime i magmy i autoportret. Jej rysunki były staranne i bardzo dopracowane. Może poproszę ją kiedyś o lekcje! Kiedy tak przyglądałam się rysunkom drzwi otworzyła Victoria.
- Cześć Viki! - uśmiechnęłam się.
- O, Sheila. Właśnie na Ciebie czekałam. Musiałam jeszcze posprzątać swój pokój, bo miałam straszny bałagan! - odpowiedziała mi również uśmiechem - Wejdź, proszę.
- Pięknie rysujesz - wskazałam ruchem głowy na rysunki
- Dziękuję, ale to nic takiego - odpowiedziała mi skromnie Victoria.
Weszłam do pokoju i usiadłam na kanapie. Opowiedziałam jej całą sytuację która działa się w szkole.
- No i wtedy wyszłam z sali i poszłam do ciebie - zakończyłam opowieść.
- O nie! - oburzyła się Victoria - nie możemy tego tak zostawić! Mam plan ..

7 Komentarze :)):

Anonimowy pisze...

Fajne ; )

Sandra pisze...

Przeczytałam wszystkie..;)
Są super.!
Czekam na 7. ;d xd ;)

Anonimowy pisze...

bardzo mi się podoba :).
na serio jest świetne, czekam na 7. rozdział. ;P

Anonimowy pisze...

Suuper ;) JustAda

Anonimowy pisze...

BoOskie.! Widzę, że początek albo wzięłaś ode mnie albo to jakaś, hmm... telepatia.;D

Małgosia. pisze...

Czekam na kolejny rozdział ;]]

xXxKasiaxXx pisze...

Świetny blog. Masz smykałkę do pisania. Z niecierpliwością czekam na dalsze rozdziały. Pozdrawiam ;)